Największe problemy w fabryce zaczynają się zazwyczaj w momencie wykrycia błędu. Kontrola jakości działa sprawnie – do czasu. Wada komponentu, odchylenie parametrów czy reklamacja klienta uruchamiają dobrze znany scenariusz: zespół zaczyna analizować dane, przeszukiwać rozproszone systemy, porównywać raporty i nerwowo szukać odpowiedzi na jedno, kluczowe pytanie:
gdzie dokładnie został użyty wadliwy komponent?
To moment, w którym widać realny poziom dojrzałości organizacji w zarządzaniu produkcją. Bo samo wykrycie błędu to dopiero początek. Prawdziwym wyzwaniem jest szybkie określenie jego wpływu – na produkty, klientów i koszty.
Właśnie tutaj zaczyna się rola traceability.
Traceability jako fundament nowoczesnej produkcji
Traceability, czyli zdolność do śledzenia komponentów w całym procesie produkcyjnym, jeszcze niedawno kojarzona była głównie z branżami silnie regulowanymi. Dziś coraz częściej staje się standardem wszędzie tam, gdzie liczy się...









